• Gwarancja najlepszej ceny - uzyskaj 5% zniżkę
  • Upgrade na wyższy standard pokoju za darmo (w zależności od dostępności hotelu)
  • Bezplatny parking (w wyższych typach pokoi)
  • Zmiany w rezerwacji za darmo
Zatwierdź
Oferty specjalne Ceny i rezerwacje
Gwarancja najlepszej ceny
Przyjazd 03
06 20
Wyjazd 03
06 20
Dorośli
Dzieci

Legenda o kogucie

Legenda o kogucie

 

Legenda miejscowa o jednym grubym kogucie czyli dla czego ma Libverda w herbie miasta koguta …

Jeśli przybędziesz do Libverdy, spójrz najpierw na dach źródła Edwarda. Zobaczysz tam eleganckiego koguta, który był w czasach, w których o tym opowiadam, całkiem zielony tak, jak dach domku, na którym dumnie stał, i oczywiście również jak liście drzew latem, więc zlewał się z wszystką tą zielenią, aż hańba. Kto to kiedy widział zielonego koguta? Jednak w czasach ausperskich ten kogut miał normalne wierne zabarwienie, więc był widoczny zimą, latem tak, jak się należy i jak na to zresztą również zasługuje. Ten kogut na dachu źródła Edwarda to nie tylko zwykły kogut ozdobny. Jest to mały pomnik upamiętniający odkrywcę źródła libverdskiego. Kogut odkrył źródła szczawy libverdskiej. I nie był ani zielony, ani kolorowy, ale przede wszystkim strasznie gruby.

Posłuchaj legendarną opowieść o tym, jak jeden kogut stał się gruby, ponieważ spożywał na śniadanie, jako pierwszy z wszystkich szczawę libverdską.


Kiedyś w dawnych czasach, gdy tędy prowadził pustymi dzikimi lasami stary szlak graniczny, po którym chodzili tylko gajowi, a nie znajdowało się tu od wieków nic innego jak tylko skały, lasy, chmury a ponownie lasy z głębokimi dolinami, przez które przebiegały falujące się obfite potoki, bulgoczące podobnie jak potok libverdski, albo dzikie podobnie jak potok Sztolpich, więc w tych dawnych czasach w miejscach, w których obecnie znajduje się Libverda, rozlegała się również bagnista dolina, w której wzdłuż potoku rozlegało się szerokim pasem grzęzawisko oraz miejscami mokradło. Już wtedy tu w tych miejscach znajdowało się siedlisko „salikwardy”, to znaczy takiego strażnika granicznego, który nie robił obchody szlaku granicznego, jak pozostali strażnicy, ale mieszkał tu na stałe i prowadził dla pieszych strażników granicznych karczmę i zapewniał im nocleg po przebytym żmudnym patrolu. Jak już się tu „salikwarda” osiedlił, to założył sobie małe gospodarstwo. Jak się te nasz starodawny „salikwarda” nazywał, to już dawno nikt nie wie. Przede wszystkim, pierwszy osadnik miał domek, dookoła niego kilka pól, jakąś łąkę, podwórko i na tym podwórku świnie, którym się tu bardzo dobrze powodziło, i również gromadę kur, którym królował kogut.

Ten kogut mianowicie jednego pięknego dnia zaczął tyć, jak gdyby go ktoś oczarował. Salikwardowi, jego żonie i dzieciom zaczęło się to rzucać w oczy, a więc zaczęli tego zaczarowanego koguta obserwować. Obserwowali go, aż wpadli na to, że ten „zadufany” łasuch nie chodzi tak, jak kury pić z potoku, ale że chodzi do mokradła niedaleko od szlaku, mokradła zresztą bardzo niedostępnego, porośnięto gąszczami drzew i krzewów, dokąd było dosyć niebezpieczne iść, albowiem tam się gleba porządnie uginała i huśtała pod nogami. No, ale koguta, to się rozumie, mokradło uniesie, ponieważ nie jest ciężki, bez względu na to, jak bardzo by przytył. Kręcił salikwarda głową, co to tylko może być za wodę, że kogut z niej tak tyje, ale to jeszcze nie koniec tej historii. Kogut postarzał się, ale został nadal krzepki i w pełni życia, jednak do stu lat nie wytrzymał a więc jednego dnia umarł. Kiedy go salikwarda rozciął, to osłupiał. Tusza nie była gruba od tłuszczu, ale jego wnętrzności były ogromne. A więc postanowił wypróbować wodę na samym sobie. Do źródła, którego powierzchnia kipiała dużymi bąbelkami, wykarczował ścieżkę. A więc również przytył oraz pozostał zdrowy. Po jakimś czasie już salikwarda nie mógł zataić źródło, a więc wszyscy strażnicy leśni przychodzili do źródła popijać wodę. Nadali temu miejscu nazwę Libverda i tym kończy się ta legenda.

Jeśli pochodzi z XV czy XVI wieku, to Ci nie powiem. To jest właściwie nieistotne. Ten kogut na dachu źródła Edwarda jest najważniejszy.

 

Źródło: Lázně Libverda - historia i współczesność perły Gór Izerskich.