We wsi znajdowała się karczma, w której miejscowy leśniczy oferował celnikom oraz podróżnym noclegi oraz posiłki. Leśniczy posiadał inwentarz: świnie, kury oraz oczywiście koguta, który z dnia na dzień przytył i był bardzo silny. Leśniczy zauważył, że kogut nie pije wody tak jak wszystkie kury ze zbiornika, ale ze żródla, które znajdowało się w pobliżu. Stwierdził, że woda ta chyba posiada właściwości lecznicze i zaczął ją pić również. Sekretu długo nie utrzymał w tajemnicy i zanim się spostrzegł, wszyscy mieszkańcy wsi również zaczęli pić wodę ze zródła. Wieś została nazwana Libverda, a do dzisiejszego dnia można zobaczyć zielonego koguta w miejscu, w którym jest żródło Eduarda.


